Flexi dysk – z czym to się je?

Starzy wyjadacze mają opanowane do perfekcji wszystkie rodzaje winyli i z pewnością wymienią je choćby i przez sen. Jest jednak wiele tworów, które dla nowicjuszy mogą okazać się co najmniej dziwne. Jednym z przykładów jest tzw. płyta flex. Cienki, giętki winyl – co to jest?

Co to jest flexi disc?

Znalazłeś w swoich zbiorach bardzo cienki i elastyczny winyl. Niewiele możesz o nim powiedzieć, poza oczywistym – to z pewnością pewien rodzaj płyty winylowej. Czym właściwie jest dysk flexi?

Flexi disc to oczywiście płyta gramofonowa. Jest on wykonany z bardzo cienkiej warstwy winylowej, podobnej do arkusza papieru. Dzięki temu jest on nadzwyczaj lekki oraz giętki. Jak każdy inny winyl, także fleks ma rowki i służy do odtwarzania dźwięku. Ze względu na swój nietuzinkowy charakter flexi disc doczekał się kilku innych określeń, takich jak phonosheet czy soundsheet. To ostatnie (papier dźwiękowy) przypomina nazwą naszą pocztówkę dźwiękową, jednak ta najczęściej jest dużo sztywniejsza.

Jak odtwarzać flexi disc?

*żadna sprawna płyta nie ucierpiała przy fotografowaniu 😉

Dyski typu fleks były odtwarzane jak wszystkie inne winyle, na gramofonie. Jednak ich charakter przysparzał czasami problemy w odtwarzaniu. Masa takiego dysku jest bardzo niska i niekiedy ciężar igły sprawiał, że płyta po prostu się zatrzymywała. Aby obejść ten mankament niektóre flexi disc produkowano z pozostawieniem na środku miejsca na przedmiot, który mógłby wyważyć płytę. Można było do tego użyć np. monety (dzisiaj moglibyśmy użyć adaptera do singli). Wyważenie ciężaru wymuszało stały obrót i flexi disc grał jak ta lala. Niektórzy stosowali inny patent – po prostu kładli dysk flex na zwykłą płytę winylową.

Eva-Tone: produkcja flexi dysków na wielką skalę

Po co tak właściwie tworzyć flexi dyski? Cóż, okazało się, że produkcja tego rodzaju przedmiotu jest bardzo tania i jednocześnie opłacalna. Pomyślcie tylko – winyl, który jest częścią czasopisma albo dodatkiem do wyjątkowego wydania jakiejś publikacji! Chętnych było wielu. Zresztą nadal takie wydania można znaleźć, ale o tym innym razem.

Fragment „Billboard”, listopad 1979 r. Źródło.

Jednym z największych na świecie producentów dysków flex była fabryka Eva-Tone i to właśnie oni wprowadzili flexi disc do świata komercji pod marką Eva-Tone Soundsheet w 1962 r. Z ich usług korzystano wręcz masowo. Nawet rząd USA korzystał z wyrobów tego producenta. Samo Eva-Tone było fabryką powstała jeszcze w latach 20-tych XX stulecia i wytwarzało… gumowe pieczątki. Wejście w branżę winyli wyszło im zdecydowanie na dobre. W listopadzie 1979 r. „Billboard” podawał, że według bieżących ocen Eva-Tone jest w stanie wyprodukować 2,5 mln flexi dysków tygodniowo. Szeroko opisywano także rozbudowę przedsiębiorstwa i jego biurowców, co dziś można uznać za wzorcowy przykład rozkwitu przedsiębiorstwa w USA.

Eva-Tone produkowało flexi dyski w czterech rozmiarach, co sprawiało, że w sposób atrakcyjny spełniali oczekiwania nabywców – taką płytę można było dopasować praktycznie do wszystkiego. Eva-Tone Soundheet przestało produkować flexi disc w 2000 r. Wiadomo jednak, że to nie koniec tej historii.

Powrót flexi dysków w wielkim stylu

Prędzej czy później ktoś musiał przejąć pałeczkę i po dziesięciu latach zrobiło to Pirate Press. Postanowili oni jednak nie stawiać na komercję, tylko uczynić z tworzonych dysków fleks artystyczne wydania, które będą pożądane przez konsumentów. Proces ten rozpoczął się w 2010 r. i już w 2011 r. można było usłyszeć unikalne dźwięki garage rocka płynące z pierwszego krążka fleks wydanego przez Pirate Press. Dla wzmocnienia efektu Pirate Press współpracuje z lokalnymi artystami, dzięki czemu ich wydania są naprawdę kreatywne i przyciągają uwagę także pod kątem wizualnym. Szacuje się, że do 2013 r. Pirate Press wyprodukowało niemalże 400 000 flexi dysków. Te cieniutkie płyty winylowe są zarówno samodzielnymi wydawnictwami, jak i dodatkami pod postacią bonusów np. do LP.

To oczywiście tylko skrótowa odpowiedź na pytanie, czym jest ta cienka, giętka płyta winylowa przypominająca papier. Aktualnie Pirate Press i korzystający z ich wyrobów wydawcy to najwięksi gracze na tym rynku. Jednak wydawnictwa używające flexi dysków mają historię równie długą, co sam produkt. To jednak temat na kolejny wpis.