Klimat lat 50. i 60. z Julie London

Miała w sobie to “coś” – każdy to przyzna. Niejeden mężczyzna o niej marzył, niejedna kobieta zazdrościła jej urody, kariery i głosu. Jej sensualizm był ucieleśnieniem pięknego klimatu lat 50. I 60. ubiegłego wieku, płynącego z połączenia jazzu i spokojnego popu. Dzięki jej muzyce, pół wieku później, możemy wtopić się w tę niezwykłą atmosferę.

Everything I Have Is Yours…

… śpiewała Julie London na albumie Nice Girls Don’t Stay for Breakfast w późnych latach 60. Słowa te z pewnością można odnieść do muzyki, towarzyszyła tej artystce od dzieciństwa aż do utraty zdrowia. Julie urodziła się we wrześniu 1926 roku w Kaliforni. Jej rodzice byli artystami występującymi w wodewilu oraz w radio. Nie dziwi zatem, że także ona związała swoje życie z muzyką. Choć nie jest teraz tak znana i często wspominana, jak np. Ella Fitzgerald, to jednak pozostała w pamięci wielu jako cudowna ikona muzyki tamtych czasów.

Julie miała swoje zasłużone pięć minut – Billboard trzykrotnie ogłosił ją wokalistką roku (1955-1957), a jej krążek z 1955 (Julie is her name) zajął drugie miejsce pod względem sprzedaży w USA.

Nie tylko muzyka

Kariera Julie skupiała się początkowo na aktorstwie. Wystąpiła ona w kilku filmach, w tym także w popularnym westernie z 1958 roku, Man of the West. Wystąpiła tam u boku genialnego Gary’ego Coopera. Najbardziej znana jest jednak z dużo późniejszej produkcji, serialu Emergency!, który ukazywał się w latach 1972-1977. Kariera aktorska nie tylko pomogła jej wyjść na scenę muzyczną, ale także powrócić na nią, by przypomnieć o sobie w latach 70.

Cry Me a River

Ogromną szansą dla Julie stał się utwór, którego nie mogła jako pierwsza wykorzystać właśnie Ella Fitzgerald, czyli Cry Me a River. Jego twórcą był Arthur Hamilton, a pierwszą wykonawczynią właśnie Julie London. Piosenka ta odniosła ogromny sukces, można ją usłyszeć nie tylko w The Girl Can’t Help It z 1956 r., ale również w Passion of Mind z 2000 r. oraz V for Vendetta z 2005 r. Trudno znaleźć artystę, który później nie wykonywał tego utworu: Barbra Streisand, Olivia Newton-John, Diana Krall, Ella Fitzgerald, Joe Cocker, Michael Bublé, Björk, Aerosmith czy Ray Charles. Motyw Cry Me a River został wykorzystany nawet przez Justina Timberlake’a.

The Best Of Julie

Cry Me a River to nie tylko singiel z Julie is her name, ale również utwór otwierający album The Best of Julie z 1962 roku, który jest wspaniałym zbiorem i podsumowaniem najlepszych lat kariery muzycznej Julie London. Na tym winylu znajdziemy Moments Like This, Don’t Smoke In Bed, You’d Be So Nice To Come Home To i inne świetne piosenki.

Julie London, Emergency (CC, wikimedia commons)

Płyty Julie London to gotowy przepis na wehikuł czasu.